wtorek, 28 Kwiecień 2009

The Old Republic

Polska strona MMO w świecie Gwiezdnych Wojen

Tworzenie Łowcy Nagród

Dodany przez Quo Bun 28 - Kwiecień - 2009

Boba Fett, Dengar, Zuckuss, IG-88, Bossk, 4-LOM - od nich wszystko się zaczęło. Darth Vader chciał żeby coś zostało zrobione ale jego ludzie nie stawali na wysokości zadania. Wezwał więc specjalistów. Widząc tę pstrokatą grupę dziwacznych postaci na mostku przestajesz traktować oficerów Dartha Vadera poważnie i wiesz, że masz do czynienia z poważnym gronem. Kiedy Vader uznał za konieczne aby znacząco spojrzeć na Boba Fetta mówiąc, że nie chce niczyjej  dezintegracji wszyscy zrozumieli, że to człowiek z reputacją. Kiedy Boba Fett, odnosząc się do zamrożonego Hana Solo, powiedział, że potrzebuje go żywego, Vader nie zastraszył go jak biednego Lando, nie zdusił go do nieprzytomności. Wysłuchał go i uspokoił jak robią to ludzie interesu. Rozmawiał z zawodowcem, którego pracę szanował.

Ponieważ to pierwszy blog dotyczący klas postaci, przybliżymy odrobinę idee jakie przyświecały twórcom przy tworzeniu klas postaci i mechanizmy, które nimi kierują.  Bounty Hunter 1

Kilka decyzji zostało podjętych na samym początku. Przede wszystkim miały być dwie wyraziste frakcje. To mają być w końcu Gwiezdne Wojny, a nie Gwiezdna Neutralna Przygoda Jakiegoś Kolesia. Kiedy toczy się wojna obejmująca całą galaktykę nikt nie może stać z boku. Oczywiście przez jakieś sześć minut filmu Han pozostaje neutralny, ale nie trwa to długo i nawet jeśli nie jest po stronie “tych dobrych” na pewno nie lubi Imperium. Wojna ma wpływ na każdego, nawet jeśli sobie tego nie życzy.

Drugim ważnym założeniem jest, że żaden element fabuły nie może być wspólny dla obu frakcji. Star Wars to opowieść o dobru i złu - zwyczajnie nie miałoby sensu aby Jedi i Sith wykonywali te same zadania, gdyby te same motywacje popychały ich w wir przygody. Stworzenie jednego wątku dla wszystkich graczy kosztowałoby połowę czasu i pieniędzy i rozwiązało masę problemów organizacyjnych ale z punktu widzenia opowiadanej historii byłoby to po prostu złe. Unikalna opowieść dla obu stron konfliktu jest w tym wypadku słuszną drogą - jeśli gracz przemierzy całą grę jako Sith a następnie jako Jedi, nie napotka na swojej drodze nawet jednego powtórzonego elementu fabuły. Bounty Hunter 2

To prowadzi nas do trzeciego założenia - żadna klasa nie istnieje w obu frakcjach jednocześnie, przynajmniej w początkowym etapie gry. Każda klasa ma swoją własną opowieść, a ta nei może się powtarzać dla obu frakcji. Gdyby stworzone dwie różne fabuły dla Łowców Nagród po obu stronach konfliktu odbyłoby się to kosztem innej klasy postaci, która byłaby bardziej wyrazista dla Republiki. Czy pomysł Łowcy Nagród na usługach Republiki nie był fajny? Oczywiście był, ale dużo mnie wyrazisty niż taki związany z Imperium a w to miejsce powstały inne klasy postaci związane z Republiką.

Skoro już mowa o scenach z filmu przyjrzyjmy się przez chwilę podejściu BioWare do Gwiezdnych Wojen, które zapoczątkowane zostało przy Knight of The Old Republic. Stworzony świat wydawał się znajomy fanom Gwiezdnych Wojen, którzy widzieli filmy - choć nie znają ich na pamięć - przedstawiono najlepsze elementy Wszechświata Rozszerzonego i dodano coś nowego co pozwoliło mu się rozwijać. To daje bardzo jasne wytyczne do pracy.  Dla przykładu, dokopałem się do postaci Morgukai, ale większość fanów Gwiezdnych Wojen nie będzie miała bladego pojęcia kim oni są. Dlatego choć pojawią się w grze nie będą mieli własnej klasy postaci ani znaczącej roli, a jeśli zostaną pokazani poprzedzi to odpowiednie wprowadzenie.  Bounty Hunter 3

Mając na uwadze te wytyczne stało się jasne, że fabuła Łowcy Nagród nie może się zacząć od bycia Mandalorianinem. Mandalorianie są bardzo mocno związanie z Wszechświatem Rozszerzonym i byli ważnym elementem w KotOR i choć są bardzo bliscy sercom twórców nie odpowiadają typowemu wyobrażeniu o Łowcach Nagród i nie są znani przeciętnemu fanowi Gwiezdnych Wojen, który oglądał tylko filmy. Wystarczy spojrzeć na pierwszych Łowców pojawiających się w filmach - ilu z nich do Mandalorianie? Czy wiedziałbyś w ogóle o ich istnieniu gdybyś nie interesował się Wszechświatem Rozszerzonym?

Skoro już Mandalorianie odpadli z gry (chociaż będą w niej na pewno mocno obecni) należało zastanowić się nad istotą postaci Łowcy Nagród. Co określa Łowcę Nagród w Gwiezdnych Wojnach? Pracują dla “tych złych”, choć sami niekoniecznie muszą być źli. Masz wyraźne odczucie, że po prostu wykonują swój zawód. Czy niektórzy z nich są podłymi szumowinami czerpiącymi radość z nieszczęścia innych? Pewnie tak. Niektórzy z nich są również potomkami wojowniczych kultur, którzy nie mają innego sposobu na kultywowanie swoich wojennych tradycji albo szukającymi wrażeń poszukujący w galaktyce kolejnego wyzwania, albo po prostu osobami mającymi dryg do uzbrojenia próbującymi wycisnąć ile się da ze swoich talentów. Bez względu na ich historię, specjalizują się w polowaniu, ataku na małą skalę, w osobistym podejściu do sprawy. Nie wzywasz Łowcy Nagród kiedy potrzebujesz zgładzić całą armię, wzywasz Łowcę kiedy śmierć lub porwanie bardzo szczególnej osoby może oznaczać różnicę między zwycięstwem a porażką.  Bounty Hunter 4

Sercem opowieści o Łowcy Nagród jest właśnie polowanie. Przemytnicy, Jedi, Sith, zbuntowani przywódcy, nikczemne droidy, zabójcy, gangi - Łowca poluje na każdego z nich. Każde polowanie ma swój własny smak i każde niesie ze sobą unikalne wyzwania i wybory. Czy wypełnisz zadanie co do joty i zabijesz kapryśną córkę wpływowego oficera, czy sprowadzisz ją żywcem i każesz zleceniodawcy samemu wykonać brudną robotę? Czy weźmiesz łapówkę za upozorowanie zabójstwa, do którego nie doszło? Czy zmienisz strony kiedy dowiesz się, że osoba która ścigasz ma więcej honoru i usprawiedliwienia dla swoich działań niż ten, który Cię przysłał? Czy Twój honor to wykonanie zadania do końca czy bycie dobrą osobą? Czy jesteś lojalny wobec swojej załogi, sumienia czy kredytów?

Sednem całej opowieści o Łowcy Nagród jest niezależność. Jako Łowca Nagród jesteś i zawsze będziesz sobą. Zaczynasz z niczym i pniesz się w górę, pracujesz na swoje nazwisko i w końcu obracasz się w kręgach Darthów i Moffów, oficerów wywiadu i namiestników ale nigdy nie staniesz się jednym z nich. Działasz z własnych pobudek, pracujesz po swojemu i możesz stać się narzędziem zemsty i zniszczenia jeśli ktoś stanie na Twojej drodze. Po drodze gromadzisz załogę, która pomaga Ci osiągać cele, ludzie z Twojej branży stają się Twoimi przyjaciółmi lub wrogami a nieprzyjaciół zdajesz się przyciągać jak światło ćmy.

Ale zacznijmy od początku. Masz blaster, trochę kredytów i kontakt do kogoś, kto myśli, że będzie z Ciebie pożytek. Twój ruch Łowco Nagród.

tekst jest luźnym tłumaczeniem bloga Daniela Ericksona - Principal Lead Writer

Dodaj komentarz